29.04.2021

#30latdlaregionu – Bury sp. z o.o.

Firma Bury sp. z o.o. została założona w 1992 roku przez braci – Jacka i Bogdana Burych. Na przestrzeni lat zyskała pozycję jednego z największych importerów i dystrybutorów w branży świeżych owoców i warzyw w Polsce. Aktualnie działalność Spółki BURY obejmuje 3 obszary: krajowy i zagraniczny handel hurtowy świeżymi owocami i warzywami, specjalistyczne usługi transportowe o zasięgu ogólnoeuropejskim, autoryzowany serwis MAN i Carrier Transicold oraz sprzedaż pojazdów dostawczych MAN TGE. Bury Sp. z o.o. to aktualnie 10 oddziałów zlokalizowanych w 6 miastach na terenie Polski, wyspecjalizowana kadra ponad 500 zatrudnionych pracowników, ponad 100 własnych zestawów chłodniczych MAN, rozwinięta sieć logistyczna na terenie centralnej i południowo-wschodniej Polski, blisko 12.000 m2 powierzchni chłodniczych oraz ok. 2.500 szt. rocznie naprawianych pojazdów ciężarowych w prowadzonym autoryzowanym serwisie MAN.

 

Współpraca z Lubelską Fundacją Rozwoju rozpoczęła się w 2019 roku przy okazji misji handlowej do Peru pn. „Superfoods matchmaking”, w której firma Bury sp. z o.o. brała udział. Wydarzenie było inicjatywą sieci Enterprise Europe Network, do której należy Lubelska Fundacja Rozwoju, i zaowocowało podpisaniem kontraktu z firmą z Peru na dostawy imbiru. Firma ponownie skorzystała z propozycji wyjazdu na spotkania zagraniczne, biorąc udział w misji wyjazdowej do Tripoli w Grecji w listopadzie 2019 roku. Rok 2020 i obecna sytuacja związana z pandemią, to niestety czas wielu ograniczeń, również w podróżowaniu, a co za tym idzie brak możliwości spotkania się z firmami face to face, co w przypadku branży spożywczej jest niezwykle istotne. Niemniej jednak, firma dzięki naszemu wsparciu korzysta z oferty promocji na rynkach zagranicznych poprzez profil kooperacyjny w bazie ofert Komisji Europejskiej. Dzięki temu Spółka otrzymuje kontakty do potencjalnych dostawców świeżych owoców i warzyw.

 

„Sympatyczna” branża owocowo – warzywna

Firma kładzie nacisk na promocję zdrowego stylu życia poprzez edukację, szerzenie kultury zdrowego odżywiania oraz dostarczanie produktów najwyższej jakości. Innowacyjność, chęć ciągłego rozwoju oraz realizacji misji firmy zaowocowała poszerzeniem oferty o marki własne produktów premium o wyjątkowej jakości i smaku: RAJSKI OGRÓD oraz BOJABU.

Najwyższą jakość oferowanych produktów i usług gwarantują: certyfikaty ISO 9001 oraz 22000, GDP, Global GAP oraz przynależność do Stowarzyszenia TAPA.
Firma Bury to też zaangażowanie w działalność charytatywną oraz w Lubelską Przestrzeń Nowoczesnej Edukacji „Sfera” , w skład której wchodzą: Przedszkola i Żłobek Król Maciuś, Szkoła Podstawowa im. Bolesława Chrobrego oraz Liceum Ogólnokształcące im. Jana III Sobieskiego.

Skąd pomysł na założenie firmy zajmującej się handlem owocami i warzywami?

Jacek Bury – Prezes Zarządu Bury sp. z o.o.: Ludziom należy się coś pozytywnego od życia 🙂 a nasza działalność to czysta przyjemność – miło jest mieć do czynienia z takimi produktami jak świeże owoce i warzywa… przyjemność wizualna i zdrowie. To praca zdecydowanie bliższa memu sercu, niż np. praca weterynarza czy chirurga chociaż one też są ważne. Ta branża jest naprawdę sympatyczna, choć nie łatwa. A skąd pomysł? Moja rodzina uprawiała pomidory pod folią. W czasach licealnych spędzałem wakacje pomagając im w pracy i przeszło to naturalnie w swój własny biznes. Prozaicznie ale pragmatycznie 🙂


Jakie były początki prowadzenia działalności gospodarczej?

Początki były pełne nadziei i entuzjazmu, ale też bardzo trudne. Pamiętam jak w Warszawie załadowaliśmy pierwszy samochód bananów, który miał przyjechać do Lublina (360 kartonów – tyle mieścił samochód marki Ifa). Z trudem znaleźliśmy miejsce na giełdzie – wtedy przy Al. Unii Lubelskiej, w alejce z jabłkami. Przez noc sprzedaliśmy jedynie 20 kartonów, co nie wróżyło dobrze. Nasz towar był bardzo ładny, ale przez to też trochę droższy od tego u konkurencji. Patrzyliśmy na konkurencję osadzoną na rynku, do nich ustawiały się kolejki i robiło się smutno. Na szczęście tylko do czasu gdy Pani Krysia, która do dziś handluje owocami i warzywami na targu przy ul. Braci Wieniawskich, „pouczyła” ludzi stojących w kolejce u konkurencji wołając: ”ludzie a co wy tu stoicie w tej kolejce, jak tam chłopaki mają taaakie ładne banany”, i nagle pól kolejki w długą do nas 🙂 Tak sprzedaliśmy tego dnia ponad połowę towaru i kolejnego dnia resztę. Takie były początki.  Bywało różnie, nasz rozwój powodował niezadowolenie konkurencji co zaowocowało poprzebijaniem nam opony w ciężarówce. Ale nie dawaliśmy się i konsekwentnie robiliśmy swoje.


Wkrótce po tym jak rozpoczęliśmy biznes w 92 roku, nastąpiła tzw. „wojna bananowa” między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi, i w konsekwencji do Polski docierało dużo więcej towaru, który już nie mieścił się na rynku Unii Europejskiej i trzeba go było jakoś zagospodarować… a więc to był dobry czas dla nas. W handlu trzeba oczywiście ciężko pracować, ale ważne jest też by mieć szczęście.

Jakie były najważniejsze wyzwania na przełomie lat w prowadzeniu firmy?

Największe wyzwania dotyczyły skali biznesu. Gdy firma się rozrasta, pojawiają się wyzwania i problemy, których wcześniej nie było.  Łatwiej było zarządzać kilkuosobową firmą, w której każdy znał obowiązki drugiego. Natomiast wraz z rozwojem, pojawia się konieczność podziału na specjalizacje według kompetencji, a to wymaga lepszej koordynacji pracy.

Kwestie związane z zatrudnianiem ludzi, tworzeniem kolejnych działów i oddziałów, organizowaniem pracy, kontrolingiem – to są największe wyzwania, nad którymi cały czas pracujemy. Dobra i mądra organizacja pracy ludzkiej to ciągły proces, by nie dopuścić do marnotrawienia czyjegoś wysiłku lub bezproduktywnego działania. Firma to efektywny zespół i to jest moją największą troską.

Udało nam się taki zespół zbudować i w tej ciągłej pracy ciągle trzeba się udoskonalać. Życie jest zmienne, przynosi nowe możliwości i rozwiązania, trzeba za nimi nadążać w każdej dziedzinie: w technologii, w IT, w rozumieniu nawyków konsumenckich naszych klientów. Trzeba być wrażliwym na to, co się dzieje na rynku, żeby nie zostać „dinozaurem”.

Na jakich płaszczyznach Państwa firma współpracuje z Lubelską  Fundacją Rozwoju?

To m.in. współpraca z ośrodkiem Enterprise Europe Network – oferującym bezpłatne wsparcie w nawiązywaniu współpracy zagranicznej. We wrześniu 2019 r. uczestniczyliśmy w spotkaniach organizowanych przez sieć Enterprise Europe Network w Peru, czego efektem było nawiązanie współpracy z firmami zagranicznymi. W listopadzie 2019 r. uczestniczyliśmy także w misji handlowej do Grecji – Tripoli, otrzymywaliśmy regularnie wsparcie w zakresie zaproszeń do udziału w spotkaniach b2b organizowanych przez sieć EEN oraz w zakresie pomocy przy nawiązywaniu kontaktów z potencjalnymi partnerami – dostawcami owoców i warzyw z całego świata.


Jakie plany przed firmą Bury w najbliższej przyszłości?

Zmiana to jedyna pewna rzecz we współczesnym świecie i spodziewam się tych zmian. Pandemia to jedna z wielkich zmian, towarzyszących nam w życiu codziennym już od roku, przeorała nasze życie prywatne i zawodowe. Codzienną pracę zastąpiła w dużej mierze praca on-line, pracę ludzką z coraz większą siłą wspiera robotyzacja, dominuje Internet – jako sposób dokonywania zakupów, dostawy paczek realizowane dziś poprzez kurierów już niedługo zapewne zamienimy na drony.

Był czas kiedy woźnica musiał się przesiąść za kierownicę samochodu, kiedyś przyjdzie taki czas kiedy samochody będą jeździć samodzielnie. Wtedy kierowcy będą musieli znaleźć swoje nowe miejsce np. w logistyce, czy w zarządzaniu tą flotą pojazdów, w śledzeniu on-line przebiegu i bezpieczeństwa przejazdu. Tak więc i my szykujmy się na takie zmiany, np. w systemach łańcuchów logistycznych, w sposobach zaspokajania potrzeb klientów, ponieważ wiemy, że nie mamy innego wyjścia, musimy być czujni. Jesteśmy w branży spożywczej, która zabezpiecza jedne z najbardziej podstawowych ludzkich potrzeb. Mamy jednak świadomość, że nawyki konsumenckie i żywieniowe też się zmieniają – dla nas teraz korzystnie, ponieważ świat odchodzi od mięsa, idzie w kierunku zdrowego odżywiania i życia fit, więc nasze świeże warzywa i owoce jak najbardziej wpisują się w obecne trendy i to jest dla nas duża szansa. Musimy odpowiadać na ciągle zmieniające się potrzeby i nawyki konsumenckie. Dobrym przykładem jest zmiana na rynku awokado, od którego konsument oczekuje, że gdy zakupi je dziś, będzie gotowe do spożycia. Stąd pojawiają się produkty „ready to eat”.

Patrząc w przyszłość, planujemy wejść w kooperację z rolnikami. Chcielibyśmy mieć na stałe kilka własnych indeksów, które będą zabezpieczać potrzeby naszych odbiorów przez okrągły rok. Obecnie prowadzimy rozmowy i szkolenie dla lokalnych rolników, którzy chcą dla nas produkować m.in. brokuły. W ten sposób możemy wzmocnić naszą przewagę konkurencyjną oraz możliwości współpracy z sieciami. Na pierwsze brokuły liczymy już w tym roku i planujemy sukcesywnie rozwijać ten kierunek produkcji pod naszą marką własną.

Jakie rady/sugestie dałby Pan młodym przedsiębiorcom, stawiającym pierwsze kroki w biznesie dzisiaj?

Jeżeli młodzi ludzie mają pomysły na własne biznesy, to bardzo dobrze, to znaczy, że są ambitni i że im się chce, a takiej młodzieży potrzebujemy. Własny biznes jest dla ludzi, którzy lubią wyzwania i wpisane w nie ryzyko, które trzeba zaakceptować. To nie jest zwykła praca od 8.00 do 16.00, ta siedzi w naszej głowie 24 h/dobę.
Jeśli chce się działać w biznesie, który już gdzieś funkcjonuje, to polecam zatrudnić się w takim miejscu na pewien czas i skonfrontować własne wyobrażenie i własne idee z rzeczywistością. Warto poznać podstawy działania takiego biznesu i zebrać dla siebie cenne doświadczenia. Zdecydowanie łatwiej uczyć się na bazie istniejących już biznesów, niż na własnych błędach. Doświadczenia zdobywa się z czasem, trzeba być cierpliwym i dać sobie szansę na naukę, która potem będzie procentować. Tak zaczynało wielu dużych dziś przedsiębiorców, „know how” to podstawa. Pierwsze pytanie, które musi sobie postawić młody przedsiębiorca, myślący o swoim produkcie powinno brzmieć „czy znajdę nabywcę i kto nim będzie”, a następne „jakie będą wyróżniki mojego produktu, usługi” i „co mogę zrobić by ten produkt był wyjątkowy”. Trzeba określić przewagę konkurencyjną produktu na rynku, analizując szereg czynników, np. innowacyjność, lepszy wygląd, wyjątkowy smak, atrakcyjność cenowa… Ważne są dobrze przeprowadzone badania rynku i kluczem będą dane pochodzące od ewentualnych klientów i trzeba uważać na deklaratywność potencjalnych odbiorców. Należy pamiętać, że ile osób tyle gustów i fakt, że nam się coś podoba, nie musi oznaczać że spodoba się większości. Zatem nie przywiązujmy się do naszych własnych pomysłów i idei, tylko zawsze patrzmy szerzej.
Dobry przedsiębiorca to taki który ma otwarty umysł, jest kreatywny, umie współpracować oraz jest cierpliwy i pracowity. To chyba najistotniejsze cechy we współczesnym świecie.

fot. Bury sp. z o.o.

WRÓĆ DO AKTUALNOŚCI

WSPÓŁTWORZYMY, WSPÓŁPRACUJEMY